7-latka zniknęła z domu w Elblągu. W samych skarpetkach dotarła do hali targowej
To zdarzenie mogło zakończyć się źle, ale dziecko miało dużo szczęścia! Na terenie Hali Elzam pojawiła się samotna 7-letnia dziewczynka, która – jak się okazało – zgubiła się i nie wiedziała, jak wrócić do domu. Dziecko dotarło na miejsce pieszo, bez butów, mając na nogach jedynie skarpetki. O sytuacji poinformowano policję. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, zajęli się dziewczynką i próbowali ustalić, gdzie mieszka i jak doszło do tego, że znalazła się sama na terenie hali targowej. Jak przekazał nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, dziecko nie potrafiło podać swojego adresu zamieszkania. Dziewczynka zapewniła jednak policjantów, że potrafi pokazać drogę do domu. W trakcie interwencji okazało się, że do komendy policji wpłynęło już zgłoszenie na numer alarmowy 112 od matki dziecka. Kobieta poinformowała dyżurnego, że jej córka nagle zniknęła z pola widzenia i nie może jej odnaleźć.
W przypadku zaginięcia dziecka liczy się szybka reakcja. Warto jak najszybciej powiadomić służby
Dyżurny miał jednak dla niej dobrą wiadomość – dziewczynka była już pod opieką policjantów. Cała historia zakończyła się szczęśliwie. 7-latka została przekazana pod opiekę rodzica, a policjanci przypomnieli kobiecie o obowiązku właściwego nadzoru nad dzieckiem. Policja podkreśla, że w przypadku zaginięcia dziecka liczy się szybka reakcja. Warto jak najszybciej powiadomić służby, ponieważ każda informacja może pomóc w szybkim odnalezieniu małoletniego. Jednocześnie funkcjonariusze apelują do rodziców i opiekunów o zachowanie szczególnej czujności, zwłaszcza w miejscach publicznych, gdzie dziecko może łatwo oddalić się lub zgubić w tłumie.