17-letni Gracjan ranił nożem nastolatków. Nagły zwrot akcji? "Broniłem się". Prokuratura ujawnia

2026-02-13 16:46

17-letni Gracjan R. zaatakował nożem swoich dwóch "kolegów", innych nastolatków, których ranił w różne części ciała, powodując obrażenia zagrażające życiu. Ale on sam twierdzi, że tak naprawdę jest pokrzywdzonym i działał w samoobronie. Tymczasem prokuratura ujawnia nowe informacje w sprawie. Właśnie zakończono postępowanie przygotowawcze dotyczące 17-letniego nożownika.

17-letni Gracjan R. z Pasłęka zaatakował dwóch innych nastolatków w miejskim parku przy ul. Bohaterów Westerplatte, niedaleko dworca kolejowego. Zdarzenie miało miejsce 5 września 2025 roku i wstrząsnęło lokalną społecznością. Według ustaleń śledczych, między sprawcą a pokrzywdzonymi miało dojść do kłótni, która z każdą minutą eskalowała i zakończyła się krwawą jatką. Gracjan wyciągnął nóż myśliwski i ranił dwóch "kolegów": 16- i 18-latka. Obaj ranni nastolatkowie trafili do szpitali w ciężkim stanie. Sprawca całego zamieszania został natomiast szybko zatrzymany, niedługo później usłyszał zarzuty i trafił do tymczasowego aresztu. Świadkowie mówili w mediach, że chłopak od dawna sprawiał problemy, miał opinię samotnika i awanturnika. Ale Gracjan uważa, że to on jest ofiarą tego, co się stało. Jak to możliwe? Prokuratura Rejonowa w Elblągu zakończyła właśnie, 13 lutego 2026 roku, postępowanie przygotowawcze w sprawie zdarzenia z zeszłego roku. Do Sądu Okręgowego został już skierowany akt oskarżenia.

Czytaj więcej:  Gracjan zaatakował nożem swoich kolegów. Sąd podjął ważną decyzję w sprawie 17-letniego nożownika

Jak mówi prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu, 17-latkowi zarzuca się popełnienie dwóch przestępstw. Jedno z nich mówi o spowodowaniu obrażeń za pomocą noża Szymonowi C., który doznał nie mniej niż osiem rozległych ran kłutych i ciętych w okolicach klatki piersiowej, szyi, głowy oraz rąk. 

- Obrażenia te stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu pokrzywdzonego w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, narażając tym samym pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia - podkreśla prokurator Ewa Ziębka. Kolejne przestępstwo wobec Szymona C. to groźby karalne, które sprawca miał poczynić dzień przed atakiem. - Zrobił to przy użyciu noża typu scyzoryk z wysuniętym ostrzem, a groźby wzbudziły u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę ich spełnienia - dodaje prokurator.

Jak już wiemy, tak jak zapowiedział, tak zrobił - Gracjan następnego dnia zaatakował chłopaka. Obrażenia odniósł też drugi małoletni, Adrian G., więc akt oskarżenia obejmuje również spowodowanie wobec niego obrażeń: 17-latek przy użyciu tego samego noża miał mu zadać obrażenia, które stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu, podobnie jak u Szymona. Więcej poniżej.

Gracjan twierdzi, że działał w samoobronie. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów

W toku postępowania okazało się, że 17-letni Gracjan nie poczuwa się do winy. Wręcz przeciwnie, przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że to on został zaatakowany.

- Podał, że jedynie się bronił, w tym "na oślep" uderzając nożem, i że działał w stanie wzburzenia - wyjaśnia prokurator Ewa Ziębka.

Gracjan R. nadal ma pozostać w areszcie tymczasowym. Ten środek zapobiegawczy został przedłużony na razie do 4 marca 2026 roku, choć należy się spodziewać, że będzie przedłużany aż do rozpoczęcia procesu. Za przestępstwa, które zarzuca się 17-latkowi, grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. 

Galeria zdjęć: 17-letni Gracjan ranił nożem nastolatków. Nagły zwrot akcji? "Broniłem się". Prokuratura ujawnia

Sonda
Czy kary za dzieciobójstwo w Polsce są odpowiednie?
Pokój zbrodni - zrzucili Grzegorza z mostu
Źródło: 17-letni Gracjan ranił nożem nastolatków. Nagły zwrot akcji? "Broniłem się". Prokuratura ujawnia