Spis treści
Poszła z 5-latkiem na mszę
Cała historia została opisana na lokalnej grupie na Facebooku o nazwie "Spotted Elbląg i okolice". Jak relacjonowała autorka postu, wybrała się z synem na mszę świętą w Dzień Wszystkich Świętych. W kościele panował duży tłok, dlatego oboje zajęli miejsca w jednej z przednich ławek.
Początkowo nic nie wskazywało na to, że nabożeństwo będzie wiązało się z nieprzyjemną sytuacją. Pięciolatek nie potrafił jednak długo usiedzieć spokojnie. Po około 10 minutach zaczął się wiercić i marudzić.
Nie wszystkim obecnym w kościele spodobało się zachowanie chłopca. Kobieta zaczęła słyszeć uwagi ze strony osób siedzących w pobliżu. Niektórzy domagali się, aby uciszyła syna, inni sugerowali, że powinna przychodzić z nim na msze przeznaczone dla dzieci.
Ludzie poszłam dzisiaj z synem do kościoła bo święto zmarłych usiadłam w przednich ławkach bo tylko tam było jeszcze miejsce. Syn jak to pięciolatek po 10 minutach zaczął się wiercić i marudzić a to że nudno a to że do domu chce. Od razu pojawiły się komentarze od sąsiadów z ławki żebym uspokoiła syna i że msza dla dzieci jest o 12 [...] - czytamy w poście na Facebooku.
Ksiądz zwrócił się do chłopca z ambony
Sytuację w pewnym momencie zauważył odprawiający nabożeństwo duchowny. Zamiast upominać kogokolwiek, postanowił on podejść do sprawy w zupełnie inny sposób. Przerwał na moment i zwrócił się bezpośrednio do pięciolatka. Jak opisała kobieta w swoim wpisie, ksiądz zaprosił chłopca do siebie, nazywając go królewiczem. Następnie zaproponował mu miejsce obok ministrantów i obiecał nagrodę jeśli ten będzie zachowywał się spokojnie.
Takie podejście księdza okazało się skuteczne, ponieważ chłopczyk siedział spokojnie do końca mszy i tym samym otrzymał od duchownego niespodziankę w postaci kolorowanki i słodyczy.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Tych grzechów nie odpuści zwykły ksiądz. Nie ma prawa
Wpis matki wywołał poruszenie w internecie
Historia szybko przyciągnęła uwagę internautów. Pod postem pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy. Użytkownicy chwalili księdza za podejście do dziecka i zwracali uwagę, że małe dzieci dopiero uczą się uczestniczyć w nabożeństwach.
No i to jest ksiądz....oby takich więcej. A dzieci kiedyś dorosną , a w pamięci zostaną dobre wspomnienia
Super zachowanie. Brawo.
No, to piękne zachowanie księdza
I to jest podejście super
Oni tez kiedyś byli mali i niegrzeczni ale jak to mówią nie pamięta wół jak cielęciem był