„Masz szansę wyjść na ludzi”. Tak sędzia zwrócił się do 18-letniego nożownika

2026-07-19 15:11

Swój start w dorosłość Gracjan R. celebrował w celi zakładu karnego w Iławie, a nie na tradycyjnej imprezie z bliskimi. Nastolatek znalazł się w areszcie ze względu na krwawą napaść z użyciem noża, której ofiarą padło dwóch jego znajomych. Choć groziło mu nawet 20 lat za kratami, Sąd Okręgowy w Elblągu wymierzył mu zaskakująco niską karę 3 lat i 3 miesięcy więzienia. Kiedy rozprawa dobiegała końca, sędzia w poruszający sposób zwrócił się do skazanego.

Atak nożownika w Pasłęku. Sąd w Elblągu wydał wyrok na 18-latka

Do ataku doszło 5 września 2025 roku w rejonie stacji kolejowej i pobliskiego parku w Pasłęku. Grupa młodych ludzi wdała się w gwałtowną sprzeczkę. W pewnym momencie niepełnoletni wówczas Gracjan R. wyciągnął nóż i rzucił się na swoich znajomych.

Ciosy okazały się niezwykle groźne. 16-letni Szymon C. otrzymał aż siedem ciosów, natomiast 18-letni Adrian G. odniósł rany w okolicach klatki piersiowej. Poszkodowani natychmiast znaleźli się pod opieką lekarzy, przy czym stan młodszego z nich oceniano jako krytyczny. Agresor podjął próbę ucieczki, jednak policjanci szybko go ujęli. Z ustaleń śledczych wynikało, że napastnik był wybuchowy i nieprzewidywalny, regularnie nosił przy sobie nóż, czym zdążył się nawet pochwalić w internecie niedługo przed atakiem.

Sprawa znalazła swój finał w piątek, 17 lipca 2026 roku, w Sądzie Okręgowym w Elblągu. Rozstrzygnięcie zapadło błyskawicznie, zamykając się w zaledwie jednym posiedzeniu. Takie tempo było możliwe, bo oskarżony nie unikał odpowiedzialności za swoje czyny, a dodatkowo wyraził głęboki żal i przeprosił zranionych znajomych.

Sędzia orzekający w tej sprawie uwzględnił szereg okoliczności łagodzących, w tym młody wiek oskarżonego oraz jego bardzo skomplikowaną sytuację rodzinną i trudne warunki dorastania. Nie bez znaczenia pozostawał fakt, iż sami pokrzywdzeni ponoszą częściową winę za wybuch konfliktu. Koniec końców nastolatek został skazany na 3 lata i 3 miesiące za kratami, a dodatkowo musi wypłacić obu ofiarom po 30 tysięcy złotych rekompensaty finansowej oraz zachować od nich dystans przez najbliższą dekadę.

Sędzia poucza Gracjana R. Poruszająca mowa w sądzie

Najbardziej przejmujący incydent na sali sądowej rozegrał się tuż po formalnym odczytaniu sentencji wyroku. Prowadzący sprawę sędzia Bartosz Kulesza nawiązał bezpośredni kontakt z osadzonym 18-latkiem. Jego wypowiedź nie przypominała suchego komunikatu urzędnika państwowego, a raczej stanowiła pełne troski pouczenie mężczyzny, któremu zależy na resocjalizacji nastolatka.

- Wiem, że miałeś niełatwo, miałeś pod górę i rodzina cię nie wspierała. Natomiast może sobie weźmiesz do serca moje słowa, może nie, ale ty jeszcze masz szansę, żeby wyjść na prostą drogę. Sąd daje ci tę szansę, orzekając praktycznie najłagodniejszą karę, którą można było orzec

- mówił sędzia.

Namawiał 18-latka do tego, aby okres izolacji od społeczeństwa spożytkował w sposób mądry i konstruktywny. Zalecał mu powrót do edukacji, opanowanie konkretnego zawodu w zakładzie karnym, a po odbyciu wyroku - próbę wejścia w dorosłe, zgodne z prawem funkcjonowanie w społeczeństwie.

Sędzia kontynuował swój wywód wprost do oskarżonego: „- W trakcie pobytu w zakładzie karnym masz szansę się nauczyć, masz szansę zdobyć zawód, masz szansę wyjść na prostą. Po wyjściu z zakładu karnego będziesz mógł zdobyć pracę, będziesz mógł podjąć normalne życie -" Po chwili dodał także wyraźne ostrzeżenie: „- Jeżeli tej szansy nie wykorzystasz, to gwarantuję, że prędzej czy później spotkamy się ponownie, a tego nie życzę ani sobie, ani tym bardziej tobie."

Urodziny w zakładzie karnym w Iławie. Przed skazanym trudna droga

Gracjan R. ledwie co przekroczył próg pełnoletności. Swój osiemnasty rok życia, zwyczajowo kojarzący się z wejściem w niezależność i okresem świętowania, musiał powitać w ponurej rzeczywistości więzienia w Iławie. Zamiast słodkiego wypieku i uścisków od przyjaciół, musiał zadowolić się ciasną celą, kubkiem ciemnego napoju oraz czerstwym pieczywem.

Najbliższe lata upłyną mu pod czujnym okiem więziennych strażników. Ten czas ma stanowić dla niego nie tylko surową konsekwencję brutalnego wybryku, ale przede wszystkim stwarzać fundamentalną okazję do całkowitej zmiany dotychczasowych nawyków po powrocie do wolnego świata.

- Masz możliwość zdobycia zawodu i zdobycia później pracy, wyjścia na prostą, wyjścia na ludzi. Tę szansę wykorzystaj, ucz się 

- podsumował sędzia na koniec.

Ewentualny sukces zależy wyłącznie od tego, czy młody skazaniec faktycznie zastosuje się do ojcowskich rad sędziego i odpowiedzialnie podejdzie do swojego życia.